Ministranci

Ministranci w naszej parafii podzieleni zostali na grupy odpowiednio do wieku. Grupy ministrantów – starszą i młodszą – prowadzi: ks. Krystian Socha MIC

Zbiórki ministrantów w sobotę:

kandydaci – godz. 9.30

ministranci młodsi – godz. 10.00

ministranci starsi – godz. 11.00

Ważnym dniem dla ministrantów jest sobota przed Niedzielą Palmową, gdyż wtedy ks. Proboszcz pasuje kandydatów (po półrocznym przygotowaniu) na ministrantów.

Nasi ministranci razem z innymi ministrantami z mariańskich parafii uczestniczą w listopadzie w „Zjeździe ministrantów”, który odbywa się w Licheniu. Ponadto ministranci biorą udział w turniejach sportowych i olimpiadzie organizowanej w czerwcu przez Księży Marianów. Ministranci posiadają dużą kolekcję pucharów, medali i dyplomów.

Relacja z wyjazdu na Turniej Ministrantów w Licheniu 10-12.11.2017 r.
Długo przed wyjazdem zaczęły się przygotowania do Turnieju Ministrantów w Licheniu. Czytanie fragmentu pisma świętego i obmyślanie scenariusza prezentacji na zadany temat: „ Idź i głoś”. W dniu wyjazdu wszyscy zaangażowani do walki z innymi ministrantami z mariańskich parafii wyruszyliśmy w drogę. To znaczy: trzech Filipów, dwóch Mateuszów, dwóch Kubów, Maciek, Kamil, Szymon, Igor i dwóch opiekunów Pan Mateusz i ksiądz Krystian. Odległość dzieląca nas od celu podróży była ogromna. Z racji tego, że wyruszyliśmy o 8 rano większość z nas przespała fragment drogi. Jak tylko minęliśmy Warszawę, autostrada doprowadziła nas pod sam Licheń. Trochę zmęczeni dotarliśmy około 15 i aby nie marnować czasu zakwaterowaliśmy się i przyglądaliśmy się naszym przeciwnikom, którzy ciągle przyjeżdżali. Arka- tak się nazywa miejsce w którym mogliśmy nocować, wieczorem huczało życiem ministrantów. Pierwsza w programie dnia była msza w bazylice. Tu po raz pierwszy mogliśmy się wszyscy zobaczyć. Ubrani w białe szaty ministranta udaliśmy się w procesji wejścia pod ołtarz, gdzie zajęliśmy wyznaczone miejsca. Wszyscy zgromadzeni czekali na oficjalne rozpoczęcie turnieju przez nowego duszpasterza powołań ks. Rafała Krauze. Po skończonej mszy dobrej kolacji , przyszedł moment na który czekała większość zgromadzonych, zadaniem było pokazanie przygotowanej na wcześniej podany temat prezentacji. Od tego momentu zaczęła się zabawa w zdobywanie punktów, które zsumowane z każdej kategorii przybliżały do wyniku końcowego. Rozpoczęła się prezentacji grup, Cyrhla, Rzepiska, Grudziądz… Czekaliśmy na naszą kolej, aż w końcu euforia emocji dostała upustu. Rozpoczęliśmy, chłopcy zaczęli wyświetlać zdjęcia i scenki pokazując kto to ministrant, jakie posiada dobre cechy i w jaki sposób pomaga potrzebującym. W końcu na scenę wyszedł Mateusz, odgrywał ostatnią scenkę.. monolog chuligana. Jego słowa przyprawiły nie tylko publiczność o uśmiech ale i jurorów. Już wtedy wiedzieliśmy ze dostaniemy wiele punktów z prezentacji. Po ostatniej grupie chłopców, udaliśmy się do pokoi na spoczynek. Pierwszy emocjonujący dzień dał nam z pewnością siłę do walczenia w dalszych konkurencjach.
Drugi dzień turnieju okazał się mniej entuzjastyczny bo trzeba było wcześnie wstać i udać się do bazyliki na poranne modlitwy. Tuż po obfitym śniadaniu i otrzymaniu wyników z prezentacji uśmiech jednak powrócił na twarze i mogliśmy zacząć drygi etap- konkurs z wiedzy. Dzieli się ona na test pisemny dla jednej osoby z drużyny – w nas wyznaczonym do tego był Mateusz. Oraz test z wiedzy dla drużyny. W tym roku zakres obejmował wiedze na temat Dziejów Apostolskich i ogólnej wiedzy liturgicznej. Ku moim i księdza Krystiana zdziwieniu, zaraz po rozpoczęciu odpowiadania na pytania Lublin zaczął zajmować coraz to lepsze miejsce. Dzięki temu udało nam się dostać do finału konkursu z wiedzy, lecz tam niestety poszło już trochę gorzej. Lecz nadal w sumie punktów całego turnieju ministrantów zajmowaliśmy czołowe miejsce… dokładnie „I”. Po południu szczęśliwi lecz nieco zestresowani udaliśmy się do szkolnej sali gimnastycznej na dalszy ciąg rozgrywek – turniej sprawnościowy. Każda z grup pod kątem swoich duszpasterzy i opiekunów miała wyznaczyć chłopców biorących udział w różnych zadaniach. Pierwszym z nich okazało się turlanie głową piłki na czas. Nasi chłopcy pomimo wielkiej sprawności nie zdobyli dobrego czasu. No cóż nie ta konkurencja to inna… w kolejnej na pewno się wygra. Lecz pasmo niepowodzenia ciągnęło się za nami prawie do samego końca. W miedzy czasie trzeba było wziąć udział w bieganiu w 6 osób z nitką tak, aby ona się nie oberwała, przenosić chłopaków na tak zwanym krzesełku zrobionym z rąk, jak i chyba najsmaczniejsza konkurencja, zjeść rogala na czas. Nie byliśmy zadowoleni z naszych osiągnięć, inne drużyny okazały się znacznie bardziej wysportowane. Przyszedł czas na powrót do Arki, gdzie czekała na nas duża kolacja. W formie odpoczynku na koniec dnia organizatorzy zorganizowali wieczorny seans filmowy.
Dzień trzeci i ostatni turnieju to tak naprawdę czas na wręczanie nagród i pożegnania. Po porannych modlitwach, śniadaniu i mszy, przyszedł moment kiedy wszyscy ponownie zgromadzili się w sali konferencyjnej aby usłyszeć które miejsce zajęli. Ksiądz Rafał (organizator) długo trzymał wszystkich w napięciu. Kiedy kolejno zaczął odczytywać zdobyte miejsca od ostatniego, coraz to lepsze, emocje ciągle rosły. Najbardziej skumulowały się przy 4 miejscu. Byliśmy prawie pewni, że tym razem puchar przejdzie nam koło nosa. Jednak po oczytaniu kto zajął czwarte miejsce byliśmy w szoku, że to nie my. Wszyscy już wtedy wiedzieliśmy ze jesteśmy na podium ! Po wielu latach drużyna ministrantów z Lublina znowu zaczęła triumfować. Okazało się, że 3 miejsce zajęliśmy wraz z Warszawą-Marymont . Dzięki temu wróciliśmy do domu w Lublinie nie tylko z pucharem, z którego jesteśmy bardzo dumni, ale i ze słowem, że „ w dobrych zawodach wystartowałem, biegu ukończyłem, wiary ustrzegłem”.
Ps. Droga do domu przebiegła spokojnie, chociaż w na autostradzie staliśmy w dużym korku. Oczywiście aby uczcić nasze zwycięstwo, zdecydowaliśmy dobrze zjeść w McDonald’s.

Mateusz Paśnik

LUBLIN, 14.11.2017 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *